Choć osadzona jestem mocno w realiach i nie wierzę w chiromancję i horoskopy wszystkie inne sprawy czarowników oraz tego, co się tyczy ciał astralnych, planety Jowisz i innych obiektów....to jednak dziś zajmę się zjawiskiem paranormalnym w moim domu.
Zjawiskiem, które mnie przeraża i którego nie rozumiem,niewytłumaczalnym w żaden racjonalny sposób. A tego co niewytłumaczalne, ja Pantera, boję się najbardziej.Bo jak to tak, znikają i ich nie ma?
Co znika?
Skarpetki. Męskie skarpetki. Nie babskie w serduszka, nie dziecinne z Hello Kitty. Skarpety naszych mężczyzn.
Wkładam 10 par wyjmuję 8.
Wkładam czarne wyjmuję szare i brązowe.
Wkładam długie wyjmuję połowę krótkich.
Bywa że w ogóle nie ma co wyjąć.

Nie lubię nie wiedzieć o co kaman. A w przypadku znikających skarpet tak właśnie jest. Na dodatek, co jakiś czas wybuchają awantury rozpętane przez Gepardieu, który uważa, że w tym spisku biorę czynny udział.
Fakt, kilka razy osobiście wysłałam do Koszalina kilka jego par przesianych na pięcie skarpet, ale te, choć mam na sumieniu, to przynajmniej rozumiem czemu.
Dlaczego znikają?
Do pomocy poprosiłam Wszechmogącego Google [ nie będziesz miał bogów cudzych przede mną ]
Okazało się, że nie jest to tylko mój problem.
Jest to problem globalny.Jak dziura ozonowa i kryzys gospodarczy.
Jak podaje Nonsensopedia "..ok. 80% populacji dotyka problem znikających skarpet. Niestety, nikomu nie udało się tego jeszcze udowodnić, ale powszechnie uważa się, że odpowiedzialne za to są pralki.
Istnieje kilka teorii wyjaśniających to zjawisko.
- Producenci pralek i skarpet są w zmowie. Ci pierwsi instalują w produkowanych urządzeniach tzw. dezintegrator skarpet, który wyłapuje z kompletnych par pojedyncze egzemplarze i je dezintegruje.
- Pralki to przybysze z kosmosu żywiący się skarpetkami, ale po zjedzeniu jednej są już napchane i nie mogą skonsumować kolejnej.
- Ruch wirowy bębna, prawdopodobnie w połączeniu z polem magnetycznym silnika, powoduje powstawanie nieznanego jeszcze zjawiska, za sprawą którego skarpetki znikają z bębna. Mówi się o tunelach czasoprzestrzennych (m.in. między pralkami), teleportacji, splątaniu kwantowym, antygrawitacji czy komplementarności skarpetek.
- Zjawisko to służy do przywrócenia naturalnego wzrostu entropii we wszechświecie, zarówno bezpośrednio - poprzez losowe przemieszczanie się pojedynczych skarpet, jak i pośrednio - prowadząc do upadku cywilizacji które osiągnęły poziom rozwoju pralek automatycznych.
- Cały świat usłany jest wieloma czarnymi dziurami, powodujących znikanie skarpet, kluczy, płyt CD czy parasoli.
- W pralkach ukryte są portale, które tylko bystre skarpety potrafią odnaleźć. Podczas prania skarpeta taka wchodzi w jeden z owych portali i natychmiast pojawia się w Skarpetolandzie, gdzie zakłada rodzinę i prowadzi szczęśliwe życie (często jako Admin)
Brzmi wiarygodnie, nie sądzicie;)
Jaki by nie był powód, trzeba znaleźć na to sposób.
Może wystarczy wkładać wszystkie skarpety do oddzielnego worka, poszewki..etc, etc.?
Może należy kupować skarpety tylko z charaktystycznymi szlaczkami?Nigdy zas jednokolorowych?
Może należy kupować po dwie pary tych samych skarpet ?
I ostatnie, kontrowersyjne rozwiązanie, które stanowi swoiste wyzwanie dla Panów: ręczna przepierka!
Upierdliwe, ale chyba najbardziej skuteczne.