iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

targowisko próżności

Nie znoszę gromadnych spotkań nad grobami moich bliskich.

Bo moje z nimi spotkanie musi być osobiste.

Najlepiej samemu zapalić znicz i w ostrym jego płomieniu wspominać wszystkie te miłe, spędzone razem, chwile.
 
Dzień dobry Babciu, dzień dobry Dziadku!
 A pamiętacie jak mnie ogrzewaliście suszarką pod kocem w zimę stulecia?
A jak godzinami jadłam obiad, mieląc w buzi ten sam kawałek mięsa, który smakował jak wełna i nie mogłam go za nic przełknąć?
A jak czytałeś mi bajkę o Jasiu i Małgosi i brałeś wtedy chustkę od babci i zakładałeś ją na głowę, żeby udawać złą czarownicę?
A jak brałeś mnie na kolana i śpiewałeś: jedzie Anetka na kucyku, tiku taku tiku tiku, jedzie Anetka na kucyku patataj, patataj, patataj?
['] [']
 
Witaj Krzysztof
Tak nagle i niezrozumiale dla mnie postanowiłeś kontynuować swoją karierę w innym wymiarze.
Choć byłeś tylko moim kolegą z pracy, był czas, kiedy przy każdym naszym spotkaniu w biurowym korytarzu albo podczas regat na wyjeździe integracyjnym iskrzyło między nami i szukaliśmy się wzrokiem.
I jeśli kiedykolwiek popełniłam grzech cudzołóstwa w myśli, to tylko z Tobą.
I ciągle masz profil na Naszej Klasie, ze swoim zdjęciem zrobionym w Mikołajkach……..
[']
 
więcej bliskich zmarłych nie pamiętam, ale wszystkich serdecznie żałuję
 
*******
A 1 listopada na cmentarzach zawsze tłum dawno niewidzianych ciotek, które zapalają tandetne znicze w kształcie serduszek lub aniołków; które wyciągają z naftaliny swoje wylniałe futra z mysich ci.pek i rozprawiają nad grobami bliskich o sukcesach swoich córek, wnuków i zięciów; zazdrośnie spoglądają na twój nowy samochód i mówią ci, że się poprawiłaś na buzi, co znaczy, że przytyłaś, a jej Elizka to taka wiotka, choć starsza od ciebie ze trzy lata………….
A pod cmentarzem oprócz chryzantem i zniczy sprzedają hot dogi, balony i gofry, szale i rękawiczki...........I weź tu małemu dziecku wytłumacz, że na cmentarz z balonem to nie bardzo, co drugi mały szkrab uderza w rozpacz........ehhh...szkoda słów.
 
Lubię pod osłoną nocy iść na cmentarz, przemykając się chyłkiem pod jego murem, w duchu modlę się, aby nie spotkać tam nikogo żywego.
 
 
Stanisław Barańczak

ŚWIĘTO ZMARŁYCH
Podają sobie ręce
pod ziemią; leżąc na wznak, rozpychają
łokciami zgniłe deski, rozgarniają dłońmi
glebę, korzenie traw, odłamki próchna; milcząc
spiskują przeciw nam, zbierają siły;
zbyt wielu ich już;

zbyt wielu skulonych
w brzemiennych brzuchach grobów, które sterczą
tak kanciasto, że pęka ich ziemista skóra;
a oni rosną wewnątrz i rośnie im w płucach
ostatni przechowany haust powietrza, choć
przebiliśmy im pierś poprzez ziemię kołkiem
krzyża;

za lekka ziemia im i przegnił krzyż,
więc po co ta okrągła data: byśmy mogli
choć raz do roku za jednym zamachem
przywalić ich wieńcami, przygwoździć świecami
i przydusić nabożnym kolanem, aż stracą
nagromadzone siły, aż rozerwą
podziemny łańcuch rąk, opasujący Ziemię.
 
pieśń na dziś i jutro
 

 

Komentarze (5)
gdybym była bogata.... najsłabsze ogniwo