iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

ruszaj się, Bruno, idziemy na piwo.....*

Dziękuję za wszystkie ciepłe i zwykłe komenty. Dziękuję za uwagę. dziękuję za czytanie.

Nie bierzcie tego do siebie. Cóż, formuła się wyczerpała.

.......

Niechybnie brakuje tam nas!
Od stania w miejscu niejeden już zginął,
Niejeden zginął już kwiat!
!

Nie omami nas forsa
ni sławy pusty dźwięk!
inną ścigamy postać:
Realnej zjawy tren!

Ruszaj się, Bruno, idziemy na piwo;
Niechybnie brakuje tam nas!
Od stania w miejscu niejeden już zginął,
Niejeden zginął już kwiat!

Nie zdechniemy tak szybko,
Jak sobie roi śmierć!
Ziemia dla nas za płytka,
Fruniemy w góry gdzieś!

Ruszaj się, Bruno, idziemy na piwo;
Niechybnie brakuje tam nas!
Od stania w miejscu niejeden już zginął,
Niejeden zginął już kwiat!

      

dziękuję, to było naprawdę bogate doświadczenie :)

 * autorem jest Sted

 

 

Komentarze (16)
jak mamy żyć?

Kiedy jej już nie ma?

A przecież jesień taka piękna w tym roku, ładniejsza niż lato. Soczyste kolory na drzewach, słońce poleruje zbutwiałe liście. Idę przez las szurając butami po szeleszczącym dywanie.Nasycam się widokiem purpury i złota.

A ona już tego nigdy nie zobaczy.

Jak to jest po drugiej stronie? Czy jest jakiś równoległy wymiar, w którym można przykucnąć na chwilę i patrzeć na to, co jeszcze wczoraj, było naszym udziałem?

Śmierć jest początkiem czy końcem? Może tylko urwanym filmem w połowie bez żadnego sequela.A TAM, po drugiej stronie nic nie ma.

Nie ma.

ani wspomnień ani łez

ani marzeń ani ran

Zostawiasz za sobą smutek albo ulgę. Odchodzisz nagle. Bez ostrzeżenia. Bez ostatniego pocałunku na dobranoc.I już Cię nie ma.

Niech inni się martwią czym wypełnią pustkę pod Tobie.

Jak ukoją żal.

 

Nie wiem jak ukoić.

Nie wiem czym wypełnić pustkę po Tobie, Hanko Mostowiak.

Te cholerne, zdradzieckie kartony.

Komentarze (7)
[nie]wszystko na sprzedaż?

jest tu ktoś. ale milczy, bo słowa się pochowały.Może nawet umrą niewysłowione, bo to, co chciałaby napisać głowa, ręka rozsądnie nie pozwala.

 nie dzieje się nic dobrego.ani złego nie dzieje się także.

grzywka coraz dłuższa - opada mi na rzęsy jak roleta, osłania przed wzrokiem obcych ludzi.

nie jest mi ani źle ani dobrze. jest mi wszystko jedno.

 listopad opadł mgłą na moje serce, palą sie znicze niepokoju. na drzwiach wisi kartka 

  nie przeszkadzać w powolnym konaniu

a może to tylko picnawodęfotomontaż?kto powiedział, że to co piszę musi być prawdą?

Czytelnicy, Ci wierni i niewierni - czyhajacy na każde potknięcie, słabszą formę czy błąd ortograficzno-stylistyczno-interpunkcyjny, chcą czytać. Chcą patrzeć jak każdego dnia obdzieram się ze swej intymności, pokazuję majtki jak w bigbraderze, ku ich uciesze lub złości. A może już dość tej wiwisekcji na pokaz?

Może teraz nie o swojej dupie pisać, ale o Maryni?

tylko-------------------- co ja o niej wiem?

 

jest tu ktoś, puanno, kimkolwiek jesteś, wywołałaś mnie do publicznej odpowiedzi...

jest tu ktoś, ale nie wie, czy ma to sens.

[czasem ma wrażenie, że jest tylko dla siebie samej, a to za mało by być]

Komentarze (7)