iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

była sobie dziewczyna

....niebrzydka, bezpretensjonalna, zaraźliwie uśmiechająca się. Jak to mówią Amerykanie taka "dziewczyna z sąsiedztwa". Kształty miała kobiece, image daleki od obciachu.

Znikła na jakiś czas.

A potem wróciła. Ale cóż  to był za powrót!
Zrazu jej nie poznałam. Bo wychudła w pasie, cienka jak witka, ale za to z imponującymi ustami, wyprasowanym czołem i wydatnymi kośćmi policzkowymi!

Zmiany dokonały się też na głowie: blond miedziany, loki wyprostowane i przyklejony, raczej nieszczery, uśmiech.

Nic nie pozostało już z tamtej dziewczyny. Pozbyła się nie tylko zbędnych kilogramów, ale i rozumu.

A może to skutki uboczne botoksu?

A nazywała się Bohosiewicz. Sonia Bohosiewicz.

Edycja

 

Sonia Bohosiewicz

Doprawdy nie rozumiem po co, mając tyle wrodzonego uroku,  zrobiła z siebie taką lalę. Skrzyżowanie J.Lo z Tap Madl.

Aż strach pomyśleć w jakich filmach będzie teraz grała.

Miało być pięknie, a wyszło kiczowato.Żal. Żal.pl*

*taki młodzieżowy slang

Komentarze (1)
kocham Cię, mamo

powiedział dziś rano Tajger, wręczając mi piękne peonie, które kupił wczoraj i ukrywał przed moim wzrokiem u siebie w pokoju.

To dlatego miałem taki bałagan, żebyś ich nie dostrzegła.

Wzrok matki jednak dostrzeże wszystko, nawet wśród takiego sajgonu, jaki był w pokoju! Już miałam się na niego wydrzeć, żeby posprzątał, ale zobaczyłam skulony w kącie parapetu wazon i się powstrzymałam!A dziś udawałam zaskoczoną, choć nie umniejszyło to mojego szczęścia.

 W takich chwilach fajnie być mamą, ale na zebraniach w szkole to już nie bardzo ;)

Komentarze (0)
kiedy ranne wstają zorze

Ile to jest 5 kilometrów?

Mało, jak pokonuje się je samochodem; średnio, gdy się maszeruje;ale naprawdę dużo, jak się biegnie! Niemniej zawzięłam się i mam nadzieję, że uda mi się pokonać ten dystans 4 czerwca na Agrykoli.

Robię postępy. Co raz dłuższe są fazy biegania, co raz krótsze odpoczynku. Kondycja poprawia się z biegu na bieg, co sprawia mi  niezwykłą frajdę!

Nie lubię poranków bez joggingu, ale słuchając się rad bardziej doświadczonych, biegam co drugi dzień. A kiedy nie biegam, chodzę na siłownię. I powiem Wam, widać efekty, choć to dopiero drugi tydzień zmasowanego ataku. Moje uda są zwarte i gotowe na wszystko!Już dawno tak nie miałam! Waga na razie ani drgnie, ale to pewnie dlatego, że galareta zamienia się w mięśnie!

Taka duża ze mnie dziewczynka, a nie wiedziałam, że świat jest  piękny o piatej rano. Ptaszki świergolą; mgły, nie do końca opadłe, wiszą nad łąkami; słońce nieśmiało przedziera się przez drzewa. Wokół nie ma nikogo. Tylko ja - zachwycona naturą, odbijam pierwszy ślad na niezadeptanej ścieżce dnia.

 

Komentarze (2)
nie będzie niczego ?

Właśnie sobie przypomniałam, że miał być koniec świata. ;)

W sobotę o 18.01 miało być już po NAS.

To  kolejny raz, kiedy ludzkość miał trafić szlag i nic z tego nie wyszło. Nadzieja ciągle jeszcze przed nami, że uda się to pod koniec 2012 roku.

Bo jest naprawdę odrobinę wkurzające, że nie wiemy kiedy TO się stanie naprawdę.W końcu dobrze byłoby wiedzieć, czy warto jeszcze chodzić do pracy, spłacać kredyt, czy można już rzucić to wszystko w cholerę i szaleć - bo jutra nie będzie! 

Mamy już odrobinę wprawy w końcach świata. Osobiście przeżyłam już dwa globalne [ rok 2000, no i ten sobotni] i kilka lokalnych. Na przykład wtedy, gdy nie dostałam się do wymarzonego liceum albo gdy rzucił mnie mój pierwszy ukochany. Było ciężko, wydawało się nawet, że nie da się żyć.

Ale przeżyło się ten kataklizm i żyje się dalej.Aż do następnego końca świata.

Dla każdego z nas ma on swój osobisty wymiar.

 

Komentarze (4)
uwaga, zarażam bieganiem :-)

To naprawdę działa!

Jak się tak człowiek rano nasłucha ptasiego radia nadawanego na żywo z lasu i zmęczy troszkę podczas truchtania,  to może góry przenosić z uśmiechem na ustach!

Mam w sobie dużo pozytywnej energii, mimo, iż wstałam o 5,30 żeby realizować swój plan treningowy.

Plan jest prosty: trzy razy w tygodniu po 30 minut.Narazie. Potem postaram się wydłużać do 45 minut.

Kilka rad, którymi mogę się podzielić:

-jeżeli biegamy, aby schudnąć, to najlepiej robić to rano, a przed wybiegnięciem wypić filiżankę kawy[ kofeina pobudzi trawienie]. Niektórzy twierdzą uparcie, że dobrze byłoby na godzinę przed treningiem zjeść lekkie śniadanie. Ale ja odkładam to między bajki, gdyż nie mam na to czasu. Niestety, jak większość białych ludzi, zaczynam pracę między 8 a 9.

-trening musi trwać co najmniej 30 minut, a jego tempo musi być wolne, takie, żeby można było podczas niego swobodnie rozmawiać.

Organizm zaczyna spalać kalorie dopiero po 20 minutach jakiejkolwiek formy aktywności [ aerobik, jogging, pływanie]

- nie należy trenować co dziennie, wystarczy 3x30x130 [ trzy razy w tygodniu po 30 minut wysiłku z tętnem 130 [ przyda się pulsometr!]

- po każdym joggingu należy zrobić kilka ćwiczeń rozciągających przez ok. 10 minut

- trzeba zabrać ze sobą 0,5 litrową wodę najlepiej niegazowaną

- nie popełnijcie tego błędu co ja: na pierwszy trening założyłam krótkie skarpetki, które poobcierały mi pięty. Skarpety muszą dużo wystawać ponad but.

-niezwykle ważne w przypadku kobiet z dużymi piersiami to biustonosz sportowy, który utrzymuje je w dyscyplinie.

Inaczej  wybijemy sobie zęby podczas biegania, a po nim z czasem, będziemy piersi szukać w okolicy pępka!A tego byśmy nie chciały!

 

Czy zdajesz sobie sprawę, że bieganie:

- wyszczupla

Podczas biegania spalają się  kalorie, budują mięśnie, które potrzebują więcej energii niż tłuszcz, i przyspiesza się metabolizm.

- uszczęśliwia

Przy długim lub mocnym biegu ciało produkuje endorfiny, tzw. hormony szczęścia. Dają poczucie ekstazy, zadowolenia, uodparniają na ból. Wydzielają się też, gdy jemy czekoladę i uprawiamy seks.

-wzmacnia serce i płuca

Regularne bieganie sprawia, że naczynia krwionośne są bardziej elastyczne, spada ryzyko ich zatkania (miażdżyca), zwiększa się objętość serca, spada ciśnienie i zły cholesterol.

-wzmacnia wszystkie partie mięśni

Nic tak wspaniale nie wysmukla i nie rzeźbi ciała jak jogging.

-rozjaśnia umysł

Mózg trenuje razem z nami. Lepiej ukrwiony, lepiej odżywiony, pracuje efektywniej. Biegającym poprawia się zdolność podejmowania decyzji, koncentracja, pamięć.

-wzmacnia odporność

Regularna aktywność wzmacnia system immunologiczny.

-zwiększa libido

Lepiej ukrwiona przysadka mózgowa wysyła nam sms "mam ochotę na chwileczkę zapomnienia"

-odmładza

Szczupła sylwetka, błyszczące oczy, uśmiech i mnóstwo energii - to nowa TY

-daje poczucie satysfakcji i zadowolenia

Po biegu masz poczucie, że zrobiłeś dla siebie coś pozytywnego. Szybko robisz postępy, więc rozpiera cię duma. Wyższą samoocenę przenosisz niepostrzeżenie na inne dziedziny życia. Jakoś wszystko idzie łatwiej. 

Warto??????

Posyłam energię w postaci piosenki:

http://www.youtube.com/watch?v=nmK5X4KtSzA

Komentarze (6)
1 | 2 |