iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

a więc żegnaj.....!

 2012 pożegnam bez żalu. Choć może niesłusznie?Może powinnam być wdzięczna za przewrót życiowy, który mi zafundował? Już nie muszę rano wstawać ze wstrętem za powiekami i ze zbutwiałą śliną na ustach, którą opluwałam ukradkiem pierwszego klienta, który się na mnie napatoczył?

I właśnie dlatego, że nic nie muszę, znów mi się coś chce! Robić, działać.

 Już starczy tego siedzenia i nabłyszczania kafli. Mój dom wyszorowany do tego stopnia, że można jeść z muszli klozetowej. Niechcący stałam się perfekcyjną panią domu z nienagannym manicurem i czystym odpływem w zlewie. Co prawda, jeszcze swego wieku nie przekłamuję i papierów rozwodowych nie złożyłam, ale kto wie, co się stanie w ciągu kolejnych 300 dni? Czy rok temu, o tej samej porze przewidywałam swe korporacyjne Waterloo? Skąd, martwiłam się jedynie: czy i jaką premię dostanę!

O Losie Przewrotny!Coż mi szykujesz nowego, kto Cię zgadnie? Może powinnam zadzwonić do wróża Macieja, który nachalnie się reklamuje na TeVałeNie, że przyszłość przepowiada bezbłędnie, za jedyne 4,45 z VAT? No, tyle to jeszcze mam na koncie!

Albo taniej, w kawowych fusach powróżyć trzeba! Tylko że, tu znów technologia w poprzek staje, bo jak tu fusy wyskrobać z kapsułki?

Ech, jak żyć panie Premierze? Już program Twój nie dla mnie! Bezrobotnych nie uwzględnia, a jeszcze w Nowym lepszym Roku zabierzesz mi ostatnie dwie ulgi.

W takim razie nie pozostanie mi nic innego jak odciąć internet a i dziecko bez ulgi prorodzinnej już całkiem bezdochodowe się wydaje. Zwłaszcza wypyszczony nastolatek. Do bani się nie zmieści, z kocyka się już nie wymsknie, nie wiem, co robić? Do roboty, do McDonalda poślę chyba! Ktoś musi na czesne matki-studentki zarabiać!

Dlatego, nikogo chyba nie zdziwi, jak wyznam, że dawno nie byłam tak bardzo podniecona nadchodzącym Nowym Rokiem. Dwa tysiace trzynasty! Brzmi feralnie, ale ja zabobonna nie jestem. Mnie przełomy trafiają się raz na cztery lata, w każdy rok przestępny. Przestępczy! Serio, przeanalizowałam to. Wszystkie kryzysy małżeńskie, niezdane egzaminy do ukochanego liceum, poprawka z matmy, wszystko to działo się, gdy luty miał 29 dni. To są moje lokalne końce świata.Nie potrzebna mi do tego eksplozja słońca czy podniesienie poziomu wód.

Stary Rok żegnam bez smutku, Nowy zaś witam z nadzieją. Jaki będzie? Nie wiem. W horoskopy już nie wierzę.

Chciałabym, aby był łatwiejszy.

 

Nie mów nigdy człowiecze
co przyniesie Ci jutro,
Nie obliczaj jak długo
będzie trwać czyjeś szczęście:
los odmieni się zanim
lotna mucha w powietrzu
zdąży przemknąć przed Tobą

Simonides z Keos

 

 

Komentarze (1)
świąteczne porządki

Zamiotłam pod dywan wszystkie niewygodne sprawy, które mnie uwierały w tym roku. Już nie jestem bezwolną i nieszczęśliwą pracownicą korporacji.

Wyciągnęłam z szuflady  moje młodzieńcze marzenia. Wytarłam je z kurzu i postawiłam na półce obok łóżka.

Wyrzuciłam do kosza kilka udawanych przyjaźni i otworzyłam się na te prawdziwe. Już się nie napinam i niczego nie udaję. Jestem jaka jestem, akceptuj mnie albo odejdź.

Poukładałam sobie relacje z bliskimi. W mojej rodzinnej szafie panuje porządek. Wszystko jest na swoim miejscu.

Już się nie boksuję z wyimaginowanymi problemami. Już nie uciekam w przeszłość. Osadzona mocno tu i teraz z nadzieją i optymizmem patrzę w przyszłość. Nareszcie to ja ją kreuję.

Wściekam się tylko na jedno: nie mogę sobie poradzić z obwisłą skórą powiek i kilkoma zmarszczkami mimicznymi;)

Nad wszystkim innym panuję.

 

 

 

Komentarze (3)