iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

Polska-Portugalia

Oj, poczułam dziś  rano wiosnę wszystkimi zmysłami :) Trochę zadziwona, bo wczoraj jeszcze po pracy trzeba było odśnieżać samochód. I nawet sobie pomyślałam, że to dobrze, że jest ten śnieg i minus trzy, bo wtedy nasze szanse na wygraną w meczu z Portugalią wzrastają! Łudziłam się, że Ronaldo przyzwyczajony do wyższych temperatur ostudzony w zapędach do naszej bramki zostanie, a tu dupa!

Pani Bozia zapatrzona w gładki tors Portugalczyka zrobiła dziś prawdziwą wiosnę! Cała nadzieja pozostaje w Szczęsnym! O by chłopak nie spękał!

Właściwie to nawet nie wiem, czy dam radę zdążyć na mecz do domu własnego, bo w związku z nim, paraliż praskiej strony jest zapowiadany. Może lepiej gdzieś to pubu uderzyć????

Hm....to jest jednak bardzo dobra myśl!

Mimo wysokiego stopnia patriotyzmu stawiam 2:1 dla Portugalii. Miłość do ojczyzny to jedna sprawa;  poprawna ocena możliwości naszej reprezentacji to druga!

ps.mnie się ten Ronaldo nie podoba jakoś. Zbyt gładki, jak na mój gust. Facet musi mieć trochę włosia na klacie!O!

 ;P

Komentarze (2)
cisza ja i czas

Najważniejsze to dobrze udawać. Jak Ci choć trochę mrugnie oko, to koniec!Jesteś stracona, będziesz musiała wstać i zrobić im śniadanie i jeszcze pewnie wrobią Cię w spacer z psem!

Więc udaję. Leżę jak trusia ze szczelnie zamkniętymi powiekami, pilnuję miarowego oddechu. Nawet nie drgnę!

Uważnie zaś nasłuchuję tego, co się dzieje za drzwiami. Ich krzątania, które obudziłoby umarlaka, te walnięcia szafkami, wzajemne uciszania " zaraz obudzisz mamę i będzie afera!". Jak się licytują, kto ma wyjść z psem. Ledwo już mogę wytrzymać, chce mi się siku, ale przecież nie mogę się ujawnić, wszystko bym zepsuła!

Leżę i czekam.Tik tak tik tak tik tak...W końcu słyszę upragnione trzaśnięcie drzwiami.Jeszcze tylko dyskretny podgląd zza firanki czy aby na pewno odjeżdżają i ....jestem wolnaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!

Mam cały dzień dla siebie!

Czasem warto poudawać :)

 

i tak sobie śpiewam na cały głos:

http://www.youtube.com/watch?v=S19Vg8AUgAs

Komentarze (2)
nagła śmierć

Na serialowe postaci polskich telenowel padł blady strach. Po Hance i Rysiu znerwicowane gwiazdy zadają sobie w kuluarach pytania: kto będzie następny? Dlaczego?

 I najważniejsze chyba : W jaki sposób zginie?

 Po kartonowej śmierci bohaterki M jak miłość, przyszedł czas na Rysia, który w serialu Klan nic tylko rączki umywał na prośbę swej Grażynki.  Nie dziwię się, że w końcu miał dosyć. Groziło to nerwicą natręctw, a tę, jak wiadomo, zagrać umiał tylko Marek Kondrat, ale to nie jego wina,  że jest wybitnym aktorem.

Przed poważnym problemem stoi Zosia i Kuba Burski vel ojciec Mateusz.

Myślę, że ich śmierć jest tylko kwestią czasu, choć podobno ksiądz ma zniknąć z serialu w inny sposób. Zdaje się, mają go porwać talibowie na misji w Pakistanie dokąd zostanie zesłany przez zazdrosnego komendanta Policji, tak słyszałam z nieoficjalnych źródeł.

Niczego jednak nie udało mi się ustalić na temat śmierci państwa Burskich. Pozostają nam tylko spekulacje.

Jeśli miałabym coś zaproponować scenarzystom to wprowadzenie do serialu odrobiny sensacji. Co prawda miało się to stać za przyczyną Michała Żebrowskiego, ale jak narazie słabo się rozkręca ten wątek.

Powiedzmy, że Burscy w wyniku urazu w wypadku samochodowym doznają amnezji i na skutek nieodpowiedniej terapii, zmieniają swoje życie o 360 stopni. Nie odzyskują pamięci, Zosia farbuje włosy na czarno, Kuba goli się na łyso, oddają dzieci do domu i dziecka i wyruszają w Polskę niczym Bonnie & Clyde. Okradają banki i stacje benzynowe, piją i palą skręty. Ich życie, odłączone od kroplówek sączącej  się z wolna nudy, nabiera rumieńców. Niestety, już w piątym odcinku ścigający ich z ramienia Policji Tommy Lee Jones....eee sorki...znaczy chciałam powiedzieć......Bronisław Cieślak....zabija ich na gorącym uczynku podczas napadu na bankomat.

Mam jeszcze kilka innych kartonowych pomysłów, wiec gdyby coś, chętnie pomogę polskim scenarzystom w uśmiercaniu najbardziej zasiedziałych postaci w rodzimych telenowelach.

;P

Komentarze (2)
mięso(s)pust

Czas się w końcu przyznać: Jestem w ciąży................................ Spożywczej!

 Niech już się skończy!

To obżarstwo, ten karnawał żarcia, nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu.Jeszcze tylko dzisiaj Martini wstrząśnięte niemieszane i chipsy- od jutra post ścisły!

 Stawka jest większa niż tycie. Dieta albo bielizna modelująca - wielkie gacie optycznie eliminujące fałdy boczne, które miałam w głębokiej pogardzie jeszcze kilka lat temu[ i gacie i fałdy]:P

Niestety, beztroskie życie kończy się po 30stce. Jak się jest młodym i szczupłym można mieć ideały: nigdy nie przekroczę 60 kg, nie założę bielizny ukrywającej mój gruby tyłek!

A po kilku latach, po kilku kilogramach, kilku zmarszczkach i siwych włosach mina nam rzednie. Prawda jest bezlitosna: życie kobiety to ciągła walka.O brak rozstępów, cellulitu, podwójnego podbródka, debetu na koncie....W młodości ideały są po to, by w nie wierzyć, w wieku dojrzałym je obalamy:(

Mając rozmiar 36 łatwo sobie obiecać, że nigdy się nie włoży obciskujących  kalesonów, mając rozmiar 40 wiadomo, że jest to czasem jedyny sposób, aby wcisnąć się w dżinsy:P

Zaczynam więc kolejną dietę w swym życiu. Która to już  ?.........nie pytajcie!:P

oby tylko cycki zostały takie jakie są!amen!

:PPP

 

 

Komentarze (8)
im bardziej pada śnieg

tym miasto bardziej jest sparaliżowane, a mnie pot występuje na czoło jak sobie zaledwie pomyślę o koszmarze powrotu do domu. Wolałabym raczej zostać na noc w biurze. W końcu właściwie wszystko jest: wygodna kanapa, łazienka, kawa i herbata, telewizor, internet. Ciepło i cicho. Nic nie zawiewa z boku,  z dołu czy wprost w oczy. Ale nie ma tak dobrze ;P trzeba wracać do odciętej od świata wsi, śpiewając pod nosem beztrosko:

Im bardziej pada śnieg,
      Bim – bom
Im bardziej prószy śnieg,
      Bim – bom
Tym bardziej sypie śnieg
      Bim – bom
Jak biały puch z poduszki.

I nie wie zwierz ni człek,
      Bim – bom
Choć żyłby cały wiek,
      Bim – bom
kiedy tak pada śnieg,
      Bim – bom
Jak marzną mi paluszki

 

A jutro z rana to samo od nowa!Tylko w drugą stronę!

Komentarze (2)
1 | 2 | 3 |