iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

ofiara czy wielka ściema?

Od morza po Tatry cała Polska żyje wstrząsającym wyznaniem Katarzyny Figury.

Kto by pomyślał, że ta silna i konkretna, jak się zapewne wszystkim wydawało, kobieta stała się ofiarą przemocy? Do tej pory żyliśmy w przekonaniu, że zdarza się to kobietom słabym i  niesamodzielnym, bez żadnej siły przebicia. A tu taki szok!

Tabloidy oszalały, Figura nigdy w życiu, nawet przy okazji wielkich premier swoich filmów, nie była na tylu okladkach na raz.

Za jedyne 2,99 PLN możemy dowiedzieć się szczegółów intymnego pożycia. Zobaczyć do tego profesjonalną sesję foto. I poczytać słowa gwiazdy:

- Wiem, że wiele kobiet jest w podobnej sytuacji, tylko one nie mają odwagi, żeby wołać o pomoc. Dlatego opowiadam moją historię, by dać im siłę i wiarę, że one też mogą zmienić swoje życie

[ magazyn Viva]

 Ale czy aby na pewno ta myśl jej przyświeca?

Dlaczego mam uwierzyć, że nagle stała się rzeczniczką maltretowanych w zaciszu domowym kobiet? Jest jedną z nich? Z milionami na koncie, utytułowanymi przyjaciółmi i znajomymi?

Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że nie do końca jest to autentyczne. Niestety znam kobiety naprawdę maltretowane przez swoich mężów i znam też takie, które zrobiłby wszystko, by swoich mężów pogrążyć, aby utrudnić kontakt z dzieckiem czy uzyskać większe alimenty.

Cóż, już widzę hordy rozwrzeszczanych kobiet, które za powyższe słowa chętnie postawiłby mnie pod pręgierzem. Ale zanim to zrobią niech się zastanowią, czy wiemy wszystko o tej sprawie? A co jeśli to jest kolejna główna rola Pani Katarzyny Figury, taka na miarę Oscara?

Ustalmy jedno: nienawidzę damskich bokserów, urwałabym im jaja przy samej dupie, ale w tym wypadku mam dziwne przeczucia, że opinia publiczna staje się ofiarą manipulacji!

A może to kampania reklamy społecznej?Może nas wkręcają, jak w przypadku niedawnej akcji Bartka Topy?

http://www.kampaniespoleczne.pl/kampanie,2108,bartek_topa_wprowadzil_ludzi_w_blad

Wszystko dlatego, że mimo wielu prób nie mogę sobie wyobrazić, jak można przez tyle lat tkwić w toksycznym związku i dać się kopać w twarz ? W takich sytuacjach zostają  słabe kobiety bez pracy, zanadto uzależnione od męża, by móc odejść. Pokolenie naszych matek i ciotek, którym wpajano bezwględne posłuszeństwo mężowi.

Nie wyobrażam sobie siebie w takim związku[ choć chwilowo bez pracy jestem].

Nie wyobrażam sobie Katarzyny Figury w takim związku.

Czy tylko ja nie ulegam tej zbiorowej histerii?Czy tylko ja nie mogę w to uwierzyć?

Komentarze (4)
życie bez zadyszki

Żyję sobie tak, jak zawsze chciałam: bez pośpiechu. Co wcale nie znaczy,  że się nudzę albo nic nie robię!

Dzień zaczynam wcześnie, aby moich chłopaków wyprawić do szkoły i pracy: dać im śniadanie i buziaka na do wiedzenia.

Potem biegam albo ćwiczę jogę w salonie. Rozkładam sobie matę, włączam video i ćwiczę! W tym momencie przychodzi do mnie Puma i zalega mi pod nogami uniemożliwając uprawianie asanów podgryzaniem mnie w gołe kostki. Chwilę się droczymy, głaszczemy potem pacyfikuję ją i zdecydowanym gestem odsyłam na miejsce! Niby obrażona kładzie się na posłaniu i bacznie obserwuje moje wygibasy. To już jest prawdziwy rytuał!

Joga pozwala mi się zrelaksować i skoncentrować na tym, co tu i teraz. Uwalniam głowę od jakichkolwiek myśli: czy dobrych czy złych, nieważne. Jestem obecna. Jestem skupiona na oddechu. W jodze jest on najważniejszy: musi być rytmiczny, ale spokojny i opanowany.

Bywają też poranki szlafrokowe z kawą i książką do południa. Albo jak dziś, z internetem.

Robię co chcę, nie napinam się! Narazie czas wielkiej życiowej spinki mam za sobą. Korzystam z wolnego czasu, póki jest!

Jeżdżę na rowerze po zakupy.

Robię kopytka, lepię pierogi, smażę powidła śliwkowe. Z przyjemnością.

Nabłyszczam kafle, szoruję fugi, myję okna. Z uśmiechem.

Gdy Tajger wraca ze szkoły wita go zrelaksowana mama, która z nienaganną fryzurą i perfekcyjnym manicure podaje pyszny obiadek; dba, by dziecię odrobiło lekcje i nauczyło się do klasówki.

 Narazie nie myślę o powrocie do korporacji, choć listy motywacyjne i cv wysyłam. Na siedem wysłanych odezwała się jedna firma z siedzibą w Ostrołęce ;)

Dostałam się na studia zaoczne.

Spełniam swoje wielkie życiowe marzenie: będę studiować DZIENNIKARSTWO :))))))))))))))))))))))))))))))))

I bynajmniej nie na Uniwersytecie Trzeciego Wieku ;)

Komentarze (8)
jak żyć???:P

Pociesza mnie, że nie tylko ja jestem bezrobotna. Trafiłam tym samym w elitarne grono ludzi bez pracy. Agnieszka Szulim straciła pracę w Pytaniu na śniadanie, Szymon Majewski w TVN, a Odeta i Michał Figurscy stracili pracę wszędzie, gdzie mogli.

Sytuacja tych ostatnich jest szczególnie dramatyczna. Porsche Michała wrasta w ziemię, Odeta musi sama smażyć kotlety a Ukrainka, która sprzątała ich wylaszczony apartament pewnie dawno już odeszła do innych państwa!

Figurscy pozostali bez środków do życia!

Żegnajcie wakacje na Seszelach, zakupy w Almie, tajskie masaże! Przyszedł czas na ciemny chleb i czarną kawę z Lidla, tanie podroby z bazarku i szarą egzystencją zwykłego człowieka.

Jak one mają teraz żyć, te celebryty, w tym kryzysie? Jak związać koniec z końcem, gdy kasy na sushi brak?

:P

http://wyborcza.pl/1,75248,12493543,Figurski__juz_nie_chodze_co_tydzien_na_sushi__A_internauci.html?bo=1

 

 

Komentarze (0)
nietykalni

Francuski film znów podbija światowe kina i ludzkie serca! Tak jak kiedyś Amelia.

Obejrzałam go w kinie studyjnym, jakim jest http://stacjafalenica.pl/ . Razem z Gepardieu uwielbiamy to miejsce, jakże inne od multiplexów, nie tylko dlatego, że jest blisko, ale ze względu na atmosferę i repertuar. Tu nie grają byle czego!

 Film ogląda się przy stoliku w wygodnych fotelach, można zamówić dobrą kawę lub herbatę w porcelanie, a nie w plastikowym kubeczku!

 

Stacja Falenica (Fot. Michał Mutor / Agencja Gazeta)

warszawa.gazeta.pl

 

Któregoś dnia, PRZEDTEM, postanowiliśmy obejrzeć nieznany nam film pt Nietykalni. Od pierwszych chwil wiedziałam, że był to doskonały wybór.

Historia, która wydarzyła się naprawdę, opowiedziana z humorem, wdziękiem i wzruszeniem traktuje o prawdziwej przyjaźni niepełnosprawnego milionera i człowieka z życiowego marginesu. Szczególnie ujęła mnie postać milionera [ notabene rozpoznałam w nim paryskiego rzezimieszka z komedii romantycznej Francuski Pocałunek  z Meg Ryan i Kevinem Klinem], którą rewelacyjnie zagrał Francois Cluzet. Niepełnosprawny Philippe nie jest zgorzkniałym i zniedołężniałym człowiekiem czekającym na śmierć. Wręcz przeciwnie, ma w sobie wiele autoironii i kocha życie.

I śmiałam się i płakałam na przemian!

Ten film leczy duszę.Wyszłam z seansu przepełniona wiarą w człowieka.

Koniecznie trzeba obejrzeć, ku pokrzepieniu serc i dusz. Zwłaszcza, że znów go wyświetlają w Falenicy*:)

 

 

*do kina można dogodnie dojechać SKMką, gdyż znajduje się ono w prawdziwej stacji kolejowej Falenica!

Uprzejmie informuję, że nie otrzymuję wynagrodzenia za reklamę kina;)

Komentarze (1)