iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

ewolucja to za mało...

 tak wiele się zmieniło we mnie, że musi się zmienić i to co wokół mnie. czuję, że to nieuchronne. już nic nie uratuję.

widać tak muszę ----

pozostawić po sobie zgliszcza ruin i łez...

ale uratuję SIEBIE

Komentarze (5)
nie lubię to!

 Nie podoba mi się nowy układ zakładki Blogi. Administratorzy i zarządzający stroną iwoman chyba zapomnieli, kto jest odbiorcą tego portalu.W nowych Blogach roi się od ekspertów i fotoblogów najbardziej gorących stylizacji modowych. A gdzie blogi rzeczywiście popularne? Te, które się zawsze chętnie czytało? CZY-TA-ŁO.

TOP 10 BLOGERÓW jawi mi się jako towarzystwo wzajemnej adoracji nie mające nic wspólnego ze statystyką najchętniej odwiedzanych blogów. Przez czytelników i sympatyków iwoman.

Jeśli chcecie robic portal dla samych siebie i ekspertów, wasza wola, wasze pieniądze.

Ja tego nie kupuję.

 

Komentarze (4)
zara, zara, gdzie ta promocja?

Z okazji posiadania dość dużej ilości czasu postanowiłam zrobić tournee po warszawskich wyprzedażach. Na tę okoliczność odwiedziłam kilka popularnych sieciówek, gdzie rozochocony tłum ludzi atakuje przymierzalnie i kasy. Po godzinie byłam zmachana, zniechęcona i bez ani jednej rzeczy w ręku, którą chciałabym kupić. 

Przecenione rzeczy są albo brzydkie albo za małe albo za duże [ najpopularniejszy rozmiar to 34 i 44], wszystkie zaś wyglądają jakby je ktoś psu z gardła wyciągnął. Ich ceny są tak atrakcyjne jak kasjerka w tesco i zwielokrotniają podłe wrażenie, że ktoś chce mnie nabić w butelkę. No, bo nie wierzę, że szmatława bluzka z Zary gdzie nie wiadomo jest gdzie ma przód a gdzie tył, która być może na początku sezonu była czarna, ale teraz nie jest, kosztowała 159 złotych. A w ramach wyprzedaży łaskawie została przeceniona na 79,00! Biorę toto w rękę, dotykam, oglądam i nijak nie pojmuję, jak można coś takiego kupić.

Ale magia nazwy robi swoje! Skoro w Zarze ubiera się księżna Cambridge i jej siostra, to przecież,  coś to musi znaczyć! One się nie mogą mylić, więc tłum panienek w przedziale wiekowym na oko od 15 do 55 lat krąży po sklepie jak w amoku i nabywa niby bluzki, niby spodnie po cenie z kosmosu, jak dla mnie. No, tak ale ja bezrobotna jestem, grupa to dość niereprezentatywna i żaden target market dla takiej Zary, Re czy H&M. Mnie nie stać na drogie szmatki, które za rok rozpadną mi się podczas prania. Nie stać mnie na liche rzeczy!

Gdzie się podziały prawdziwe promocje?

Okazje, których nie można odpuścić?

Rzeczy na widok których pomyślałabym: a pierdolę, jadę w debet i kupuję!

Nie ma. Nie ma. Nie ma.

Ale przyzwoite rzeczy widziałam w croppie i diversie - obkupiłam tam Tajgera solidnie.W innych sieciówkach czułam się dziś jak w szmateksach albo na wyprzedaży ciuchów z pojemników PCK.

W związku z tym nie wydałam ani grosza.

Mój księgowy będzie ze mnie dumny! Może mnie zabierze na prawdziwe sale do Londynu, Paryża lub Wiednia????

;)

zdjęcie pochodzi z http://metromsn.gazeta.pl/Portfel/1,126512,12062169,Wyprzedazowe_triki_sklepow.html

 

 

Komentarze (5)
poseł każe, żona musi...

Żona polityka nie ma klawego życia. Występuje zawsze w cieniu męża, stanowi jego background, a czasem nawet back up. Czeka z ciepłym obiadem i nigdy nie wie czy mąż poseł, premier, minister wróci do domu, zanim schabowy się zjara na patelni.

Nie chwaliła sobie życia w cieniu męża Danuta Wałęsa, o czym już nawet sztuka jest wystawiana na deskach teatru Polonia.

Ciekawe zaś, jak się dziś czuje żona posła Górskiego?

Poseł Artur Górski, jakby ktoś jeszcze nie kojarzył, to ten od sławnego cytatu "Barack Obama to nadchodząca katastrofa, to koniec cywilizacji białego człowieka"

Dziś znów zabłysnął wypowiedzią, że kazałby rodzić własnej żonie dziecko pochodzące z gwałtu. Ciekawe czy  w ogóle rozmawiał z małżonką na ten temat, czy dopiero dzisiaj z Superaka się dowiedziała, jakie ewentualne plany w przypadku nieszczęścia miałby wobec niej jej ślubny?!

Nie zdziwiłabym się  też wcale gdyby jednakowoż się okazało, że poseł Górski nie ma żony, dlatego tak łatwo mu takie rzeczy głosić!

Bardzo możliwe też, że dzisiaj rano jeszcze żonę posiadał, ale po przeczytaniu tego wywiadu spakowała walizki i uciekła tam, gdzie może decydować o własnej macicy.

Jeśli zaś tego jeszcze nie zrobiła, to sama nie wiem komu bardziej współczuć? Żonie Górskiego takiego męża czy Górskiemu takiej żony?

 

Komentarze (1)
ofiara czy wielka ściema?

Od morza po Tatry cała Polska żyje wstrząsającym wyznaniem Katarzyny Figury.

Kto by pomyślał, że ta silna i konkretna, jak się zapewne wszystkim wydawało, kobieta stała się ofiarą przemocy? Do tej pory żyliśmy w przekonaniu, że zdarza się to kobietom słabym i  niesamodzielnym, bez żadnej siły przebicia. A tu taki szok!

Tabloidy oszalały, Figura nigdy w życiu, nawet przy okazji wielkich premier swoich filmów, nie była na tylu okladkach na raz.

Za jedyne 2,99 PLN możemy dowiedzieć się szczegółów intymnego pożycia. Zobaczyć do tego profesjonalną sesję foto. I poczytać słowa gwiazdy:

- Wiem, że wiele kobiet jest w podobnej sytuacji, tylko one nie mają odwagi, żeby wołać o pomoc. Dlatego opowiadam moją historię, by dać im siłę i wiarę, że one też mogą zmienić swoje życie

[ magazyn Viva]

 Ale czy aby na pewno ta myśl jej przyświeca?

Dlaczego mam uwierzyć, że nagle stała się rzeczniczką maltretowanych w zaciszu domowym kobiet? Jest jedną z nich? Z milionami na koncie, utytułowanymi przyjaciółmi i znajomymi?

Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że nie do końca jest to autentyczne. Niestety znam kobiety naprawdę maltretowane przez swoich mężów i znam też takie, które zrobiłby wszystko, by swoich mężów pogrążyć, aby utrudnić kontakt z dzieckiem czy uzyskać większe alimenty.

Cóż, już widzę hordy rozwrzeszczanych kobiet, które za powyższe słowa chętnie postawiłby mnie pod pręgierzem. Ale zanim to zrobią niech się zastanowią, czy wiemy wszystko o tej sprawie? A co jeśli to jest kolejna główna rola Pani Katarzyny Figury, taka na miarę Oscara?

Ustalmy jedno: nienawidzę damskich bokserów, urwałabym im jaja przy samej dupie, ale w tym wypadku mam dziwne przeczucia, że opinia publiczna staje się ofiarą manipulacji!

A może to kampania reklamy społecznej?Może nas wkręcają, jak w przypadku niedawnej akcji Bartka Topy?

http://www.kampaniespoleczne.pl/kampanie,2108,bartek_topa_wprowadzil_ludzi_w_blad

Wszystko dlatego, że mimo wielu prób nie mogę sobie wyobrazić, jak można przez tyle lat tkwić w toksycznym związku i dać się kopać w twarz ? W takich sytuacjach zostają  słabe kobiety bez pracy, zanadto uzależnione od męża, by móc odejść. Pokolenie naszych matek i ciotek, którym wpajano bezwględne posłuszeństwo mężowi.

Nie wyobrażam sobie siebie w takim związku[ choć chwilowo bez pracy jestem].

Nie wyobrażam sobie Katarzyny Figury w takim związku.

Czy tylko ja nie ulegam tej zbiorowej histerii?Czy tylko ja nie mogę w to uwierzyć?

Komentarze (4)
1 | 2 |