iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

w telegraficznym skrócie

Zmęczona.

Sesją. Brakiem pracy. Słońcem. Małostkowością innych. Fałszywością innych. Zazdrością innych. Podejrzliwością innych. Własną bezwiarą, bezczułością i bezsennością.

Czekam.

Na cud. Na przelew. Na nowy odcinek Dextera.

 Stop ludziom złej woli. Stop niedomówieniom. Stop snobom. Stop 

 

 

Komentarze (0)
dzień dziecka

 Zdesperowana i spłukana finansowo oszczędzam na czym się da. Na czym się nie da, zresztą też próbuję.Więc na ten przykład kudły już mam takie długie, że aż miło popatrzeć, łatwo zrobić warkocz, węzeł, co tam tylko chcę. Fryzjera dawkuję sobie jak suplement diety raz na trzy miesiące i to też tylko z powodu grzywki.

Oszczędzam na kosmetykach kolorowych: siedząc w domu jestem saute na twarzy, i puder swój ekskluzywny kupiony jeszcze za czasów prosperity i nadziei na rychłe zatrudnienie, dawkuję jedynie od święta. Jakież zatem zdziwienie mnie ogarnęło, kiedy dziś rano zauważyłam na łazienkowym zlewie porozsypywany puder......śladów włamania nie stwierdziłam, więc zrobić to musiał ktoś z domowników. Ktoś, kto wychodził jak jeszcze spałam. Ktoś, kto w ten sposób próbuje nieudolnie zakamuflować swoje pryszcze na twarzy. Mój syn...........................................na widok całkiem pustej puderniczki E.L rozpłakałam się jak małe dziecko, któremu ktoś odebrał watę cukrową.Szlochałam, zanosiłam się płaczem i wysłałam złowrogi sms do gnoja, że mi odkupuje puder za 169 złotych. Dostałam odpowiedź, że nie używa mojego pudru tylko.............. podkładu...........Kłamał. Zużywa mi jedno i drugie, jak widać po śladach zbrodni na zlewie, które skwapliwie zabezpieczyłam. 

I  co z gnojem zrobić jak wróci ze szkoły??????????

Komentarze (5)
zamknęłam za sobą drzwi

... pewnej redakcji po stażu trzymiesięcznym. Oczywiście chcieli żebym jeszcze za frajer u nich popracowała, wypruwała sobie bebechy pisząc różne  treści, najczęściej mało ważne, ale jakże klikalne i oczekiwane przez mało wymagającego internautę lub czytelnika, ale ja nie chciałam. Dosyć. Oczywiście nie powiedziałam im, że mnie to nie interesuje, to pisanie kup , wyszukiwanie tematów z dupy....wykręciłam się tym, że kasy nie dają i idę pracować na czarno do Kopalni soli w Wieliczce.

Ale prawda jest taka, że znów siedzę w domu,  i różne takie myśli po głowie mi się smędzą: że może to źle, że odeszłam, że może kiedyś zaproponowaliby jakąś umowę, forsę...ale ja i moje ego (może przerośnięte, kto wie?) nie chciało się prostytuować, bo prostytucja to zawód płatny przecież,  a ja za darmo dawałam gwałcić swoje poczucie estetyki, swoją wiedzę i poczucie dobrego smaku.

Ale nie to żeby samo zło mnie spotkało, broń Boże, nie. Poznałam wielu interesujących ludzi, zrobiłam kilka dobrych wywiadów, nauczyłam się pisać o niczym i o wszystkim. O Andrzeju Wajdzie i majtkach  Herbuś. Poznałam świat mediów i wiem, że jestem ginącym gatunkiem dziennikarza, który w przyrodzie zaczyna zanikać, bo na jego miejsce wpadają cynicy i grafomani, którzy nie piszą od siebie tylko robią kopiuj i wklej, tu zmienią kropkę, tam dadzą myślnik i przywłaszczają sobie czyjeś myśli, czyjeś słowa być może tak samo skopiowane od  kogoś innego......smutny obraz świata, nie wiem czy jest tu dla mnie miejsce?czy nie za późno na start?

Komu jest potrzebny dziś dobry dziennikarz?

 

 

Komentarze (7)
oprócz błękitnego nieba......trochę kasy mi potrzeba!

 Niebo błękitne nade mną, mam więc moralne prawo do odpoczynku, do siedzenia na tarasie  z kawą, z psem i do tego, by prosto w słońce szczerzyć swój poprawiony przez ortodontę uśmiech. Co też czynię.

Do redakcji dopiero na piętnastą, na onlajnowy dyżur do północy. Jak nie będzie zamachów, meczy i kontrowersyjnych wypowiedzi gwiazd, polityków, aktorów to spokojnie przeleci ten czas w zaciemnionym i cichym newsroomie. Uda się w końcu spisać wywiad, dokończyć Good night, Dżerzi ... napisać kilka tekstów z dupy i już koniec, dziękujemy wam, i szybki rajd taksą do domu przez puste ulice Warszawy....A w domu przywita mnie cisza, dwaj śpiący rycerze, zgaszone światła i pies na przedpokoju. 

W moim życiu wszystko teraz wygląda inaczej. Jest jak zawsze chciałam, by było. Gdyby jeszcze mi za to płacili.... tymczasem na moim koncie poziom gotówki osiąga stan depresji. Ja udaję, że tego nie widzę. Jak ostatnia naiwna wierzę w szczęśliwy traf . Bo co w końcu, kurczę blade....nie może być ciągle pod górkę!

 

Komentarze (2)
nie lubię to!

 Nie podoba mi się nowy układ zakładki Blogi. Administratorzy i zarządzający stroną iwoman chyba zapomnieli, kto jest odbiorcą tego portalu.W nowych Blogach roi się od ekspertów i fotoblogów najbardziej gorących stylizacji modowych. A gdzie blogi rzeczywiście popularne? Te, które się zawsze chętnie czytało? CZY-TA-ŁO.

TOP 10 BLOGERÓW jawi mi się jako towarzystwo wzajemnej adoracji nie mające nic wspólnego ze statystyką najchętniej odwiedzanych blogów. Przez czytelników i sympatyków iwoman.

Jeśli chcecie robic portal dla samych siebie i ekspertów, wasza wola, wasze pieniądze.

Ja tego nie kupuję.

 

Komentarze (4)
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |