iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

wszystko, co najważniejsze

Że jesień ma tyle barw wiedziałam, ale dawno tego nie widziałam.  Codziennie czegoś nowego doświadczam, przekonuję się naocznie jakie jest piękne. Wielobarwne. Wielowymiarowe.

Kontemplacja suszącej się  na tarasie śnieżno-białej pościeli, która w blasku ostrego słońca razi w oczy.

Wdychanie zapachu wypalanej trawy.

Tego, że można tak sobie, bezkarnie siedzieć na tarasie i obserwować i ludzi i chmury i wirujące na chodniku liście, nigdy wcześniej nie doświadczyłam.

Zawsze w pędzie. Zawsze w drodze, z punktu A do punktu B, w rozkroku między życiowymi rolami matki, żony, pracownika, nie miałam na NIC czasu. A teraz mam czas i mam wszystko.Wszystko, czego pragnęłam. To, czego wcześniej nie miałam, za czym tęskniłam.

Pewnie kiedyś mnie to znuży, ale jeszcze nie teraz.

 

 

Komentarze (2)
16.10.2012 Polska - Anglia 1:0 dla kibiców!

 I kto dziś powie, że Polacy nie mają poczucia humoru?!Takiego scenariusza nie napisałby sam Jaś Fasola. Biegnący w strugach deszczu i wodzie po kolana dwaj niesubordynowani kibice są dzisiaj naszymi nowymi bohaterami narodowymi! Szkoda, tylko, że grożą im za to 3 lata więzienia. Tyle samo, zresztą, co Korze za posiadanie marihuany!

Miałbyć mecz, a polskiej reprezentacji znów mieliśmy zaspiewać: Nic się nie stało.... tymczasem...nieoczekiwanie z pomocą przyszedł nam Stadion Narodowy i deszcz, który lał wczoraj w stolicy nieprzerwanie od południa!Rzeczywiście, nie można było przewidzieć, że murawa  szybko zamieni się w pole ryżowe:P

Do meczu, jak zwykle, przygotowałam sie profesjonalnie: było piwo i orzeszki i narodowe symbole na twarzy.Zamiast oczekiwanego dramatu w dwóch 45 minutowych aktach, obejrzałam prawdziwą komedię. Dawno się tak nie popłakałam ze śmiechu.

 

Dziś wszyscy prześcigają się w śmiesznych filmikach i memach. Internet jest nimi przepełniony. Najlepsze z nich na: www.deser.pl

Zapewne ten nierozegrany mecz zapadnie nam w pamięci na długo!

Uważam, że obaj Panowie powinni zostać uniewinnieni.Zmienili stereotyp marudnego Polaka, miejmy nadzieję, że raz na zawsze:)

 

Komentarze (2)
jakoś się kręci

Jesień za oknem, mglisto i zimno na dworzu. Błękit nieba ustąpił szarości. Liście opadają z drzew, jak w tańcu, kręcą piruety zanim spadną na ziemię. Szeleszczą pod butami w ostatnim tchnieniu zanim je zdepczę.

Jesień już a mnie nic nie dręczy. A przecież tyle się wydarzyło, że mogłoby mnie zmieść z powierzchni ziemii.Wtrącić w niebyt, w ponury loch depresji.

Brak złych myśli przed zaśnięciem. Brak złych snów. Brak życiowej opuchlizny.

Jestem.

Jestem ze sobą pogodzona. Nie mam pretensji do świata. Nie mam pretensji do nikogo. Czuję jak rosną mi skrzydła.

Dobra energia wraca, więc daję dużo z siebie. Słowo za słowo, uśmiech za uśmiech. Każdy dobry gest ma znaczenie i wraca do mnie. Z wdzięczności. W ten sposób buduje się relacja między mną a światem. Zburzyłam już ostatni mur między nami.

I nie martwię się, że rano nie było wody, zapchała mi się spłuczka klozetowa i pada deszcz! To stan przejściowy. Wszystko da się ogarnąć. Zamiast umyć się w domu pojechaliśmy z Gepardieu na basen; do spłuczki zawezwałam hydromagika, a deszcz pada już coraz mniejszy....czasem trzeba wziąć na przeczekanie :)

 

 

  

Komentarze (5)
ofiara czy wielka ściema?

Od morza po Tatry cała Polska żyje wstrząsającym wyznaniem Katarzyny Figury.

Kto by pomyślał, że ta silna i konkretna, jak się zapewne wszystkim wydawało, kobieta stała się ofiarą przemocy? Do tej pory żyliśmy w przekonaniu, że zdarza się to kobietom słabym i  niesamodzielnym, bez żadnej siły przebicia. A tu taki szok!

Tabloidy oszalały, Figura nigdy w życiu, nawet przy okazji wielkich premier swoich filmów, nie była na tylu okladkach na raz.

Za jedyne 2,99 PLN możemy dowiedzieć się szczegółów intymnego pożycia. Zobaczyć do tego profesjonalną sesję foto. I poczytać słowa gwiazdy:

- Wiem, że wiele kobiet jest w podobnej sytuacji, tylko one nie mają odwagi, żeby wołać o pomoc. Dlatego opowiadam moją historię, by dać im siłę i wiarę, że one też mogą zmienić swoje życie

[ magazyn Viva]

 Ale czy aby na pewno ta myśl jej przyświeca?

Dlaczego mam uwierzyć, że nagle stała się rzeczniczką maltretowanych w zaciszu domowym kobiet? Jest jedną z nich? Z milionami na koncie, utytułowanymi przyjaciółmi i znajomymi?

Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że nie do końca jest to autentyczne. Niestety znam kobiety naprawdę maltretowane przez swoich mężów i znam też takie, które zrobiłby wszystko, by swoich mężów pogrążyć, aby utrudnić kontakt z dzieckiem czy uzyskać większe alimenty.

Cóż, już widzę hordy rozwrzeszczanych kobiet, które za powyższe słowa chętnie postawiłby mnie pod pręgierzem. Ale zanim to zrobią niech się zastanowią, czy wiemy wszystko o tej sprawie? A co jeśli to jest kolejna główna rola Pani Katarzyny Figury, taka na miarę Oscara?

Ustalmy jedno: nienawidzę damskich bokserów, urwałabym im jaja przy samej dupie, ale w tym wypadku mam dziwne przeczucia, że opinia publiczna staje się ofiarą manipulacji!

A może to kampania reklamy społecznej?Może nas wkręcają, jak w przypadku niedawnej akcji Bartka Topy?

http://www.kampaniespoleczne.pl/kampanie,2108,bartek_topa_wprowadzil_ludzi_w_blad

Wszystko dlatego, że mimo wielu prób nie mogę sobie wyobrazić, jak można przez tyle lat tkwić w toksycznym związku i dać się kopać w twarz ? W takich sytuacjach zostają  słabe kobiety bez pracy, zanadto uzależnione od męża, by móc odejść. Pokolenie naszych matek i ciotek, którym wpajano bezwględne posłuszeństwo mężowi.

Nie wyobrażam sobie siebie w takim związku[ choć chwilowo bez pracy jestem].

Nie wyobrażam sobie Katarzyny Figury w takim związku.

Czy tylko ja nie ulegam tej zbiorowej histerii?Czy tylko ja nie mogę w to uwierzyć?

Komentarze (4)
życie bez zadyszki

Żyję sobie tak, jak zawsze chciałam: bez pośpiechu. Co wcale nie znaczy,  że się nudzę albo nic nie robię!

Dzień zaczynam wcześnie, aby moich chłopaków wyprawić do szkoły i pracy: dać im śniadanie i buziaka na do wiedzenia.

Potem biegam albo ćwiczę jogę w salonie. Rozkładam sobie matę, włączam video i ćwiczę! W tym momencie przychodzi do mnie Puma i zalega mi pod nogami uniemożliwając uprawianie asanów podgryzaniem mnie w gołe kostki. Chwilę się droczymy, głaszczemy potem pacyfikuję ją i zdecydowanym gestem odsyłam na miejsce! Niby obrażona kładzie się na posłaniu i bacznie obserwuje moje wygibasy. To już jest prawdziwy rytuał!

Joga pozwala mi się zrelaksować i skoncentrować na tym, co tu i teraz. Uwalniam głowę od jakichkolwiek myśli: czy dobrych czy złych, nieważne. Jestem obecna. Jestem skupiona na oddechu. W jodze jest on najważniejszy: musi być rytmiczny, ale spokojny i opanowany.

Bywają też poranki szlafrokowe z kawą i książką do południa. Albo jak dziś, z internetem.

Robię co chcę, nie napinam się! Narazie czas wielkiej życiowej spinki mam za sobą. Korzystam z wolnego czasu, póki jest!

Jeżdżę na rowerze po zakupy.

Robię kopytka, lepię pierogi, smażę powidła śliwkowe. Z przyjemnością.

Nabłyszczam kafle, szoruję fugi, myję okna. Z uśmiechem.

Gdy Tajger wraca ze szkoły wita go zrelaksowana mama, która z nienaganną fryzurą i perfekcyjnym manicure podaje pyszny obiadek; dba, by dziecię odrobiło lekcje i nauczyło się do klasówki.

 Narazie nie myślę o powrocie do korporacji, choć listy motywacyjne i cv wysyłam. Na siedem wysłanych odezwała się jedna firma z siedzibą w Ostrołęce ;)

Dostałam się na studia zaoczne.

Spełniam swoje wielkie życiowe marzenie: będę studiować DZIENNIKARSTWO :))))))))))))))))))))))))))))))))

I bynajmniej nie na Uniwersytecie Trzeciego Wieku ;)

Komentarze (8)
2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 |